Mieszkam w Polsce od urodzenia, ale dopiero kilka lat temu zaczalem powaznie przygladac sie temu, jak wygladaja osiedla domow jednorodzinnych. Zauwazylem cos wspolnego. Wiecej niz polowa nowych budynkow stoi frontem do ulicy, a tylem do ogrodu. Okna wychodza na droge, a sypialnie zaslaniaja rolety caly dzien. To smutne, bo czlowiek traci kontakt z tym co na zewnatrz. Architekci mowia o funkcjonalnosci, ale czesto zapominaja o jednym szczegole: swietle i otwartosci na nature.
Przegladajac ostatnio inspiracje od KUTA HOUSE online, natknalem sie na wnetrza ktore ciagna wzrok w strone ogrodu. Tam nie ma betonowych barier, tylko szklo i drewno. Zastanawiam sie dlaczego polscy projektanci tak rzadko stosuja podobne rozwiazania.
Koncentracja na froncie zamiast na podworku
Spacerujac po typowym polskim osiedlu widze glownie fasady z garazami i drzwiami wejsciowymi. Tylna elewacja czesto jest slepa albo zajeta kotlownia. Tymczasem to wlasnie od strony ogrodu powinien byc glowny punkt widokowy. Ludzie spedzaja wieczory na tarasie, a nie przed brama wjazdowa.
Pamietam dom moich dziadkow wybudowany w latach 80-tych okna w salonie byly szerokie i skierowane na pole kukurydzy. Dzis takie ustawienie jest rzadkoscia. Nowe projekty wolno odgradzac murem od sasiadow nawet za cene utraty widoku na drzewa.
Szklo jako medium lacznosci a nie dekoracja
Widze duzo szklanych balustrad i witryn ale one czesto pelnia role ozdoby zamiast narzedzia komunikacji ze swiatem zewnetrznym. Dlaczego wiec nie przesunac strefy dziennej blizej przeszklonych scian? Jesli kuchnia jest malym pudeleczkiem bez dostepu do swiatla slonecznego to cale powietrze wydaje sie ciemne.
Czytalem o podejsciu skandynawskim gdzie projektanci celowo lokalizuja miejsca wypoczynku tam gdzie przez okno widac horizon roslin lub chmur. W Polsce nadal kroluje przekonanie ze salon ma byc przede wszystkim funkcjonalny czyli wypelniony meblami od sciany do sciany.
Jak natura zmienia nasze zachowanie wewnatrz domu
Kilka lat temu remontowalem mieszkanie przyjacioki Architekt zaproponowal przesuniecie okna o pol metra aby otworzyc widok na laka Czulismy oboje ze caly plyn energii zmienil sie Przestali patrzec telewizje a zaczeli wiecej czasu spedzac patrzac przez szybe Nauczylem jedno: to nie ilosc mebli robi dom tylko dostep do swiatla i natury ktora plynie za progiem.
Naprawde dobrze zaprojektowany dom to taki ktory pozwala mieszkance widziec zmiany por roku nie wychodzac nawet z kapci.
Czego brakuje w typowym projekcie budowlanym w Polsce
- Duze przeszklenia bez ram okiennych skierowane na otwarta przestrzen ogrodu
- Sypialnie orientowane wzgledem porannych promieni slonca a nie wzgledem ulicy
- Taras chroniony przed deszczem ale nie zaslaniajacy dostepu do dzialki
- Sala jadalniana umiejscowiona tam gdzie mozna obserwowac zwierzaki lub rosliny
- System przesuwnych drzwi ktory faktycznie laczy strefy mieszkalne z natura a nie tylko symbolicznie wyglada ladnie
- Aranzacje wnettra skupione wokol punktu widokowego a nie telewizora
- Swiadome unikanie ciemnych katowni oddzielonych garazowych blokujacych kontakt ze swiatlem dziennym
